<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Wind Shine</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl</link>
<description> Wind Shine</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Welcome Everybody! Na imie mi Yurika Vinine</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=73#p73</link>
<guid isPermaLink="false">73@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[1. Chciałabym, aby dusza każdego żyjącego stworzenia z planety Ziemia, po śmierci trafiła na tak długo jakby tego pragnęła, (wraz z decyzją o ponownym zejściu prymitywniejsze organizmy reinkarnowałyby w bardziej złożone a ludzie spowrotem w ludzi, nikt jednak nie zapominałby tego, co działo się w jego wszystkich wcześniejszych wcieleniach jak i istnieniu, jako dusza po zakończeniu swego cielesnego żywotu) do miejsca, w którym nie istnieje czas a wszyscy obdarzają się nawzajem tylko jednym uczuciem: prawdziwą, szczerą miłością. Każdy obywatel owego miejsca stawałby się nieograniczony przez grawitację, przeźroczysty i bezkształtny, ale jednocześnie posiadający zdolność przybierania dowolnego kształtu i koloru, dodatkowo raz w tygodniu na godzinę miałby możliwość zejścia na planetę, na której w owym wcieleniu się urodził(automatycznie dostałby do mózgu informacje, w którą stronę powinien lecieć(potrafiłby latać z dowolną szybkością), aby dotrzeć do stworzeń, które najczęściej o nim myślą), a każde stworzenie, które by go spotkało widziałoby jego obecność(pomimo tego, iż potrafiłby przenikać bezboleśnie przez ciała stałe). Każda dusza, która opuści ciało w chwili śmierci poczuje w ciągu kilku sekund natłok całego bólu, który sprawiła innym za życia-w ten sposób dozna całkowitego oczyszczenia, pogodzi się z cierpieniem, które wyrządziła, ale jednocześnie nie zapomni o nim. Następnie zostanie sprawdzony poziom miłości danej duszy, jaki uzyskała podczas życia na Ziemi, który zostanie zamieniony w adekwatną ilość dającego innym szczęście osobistego światła.&nbsp; <br /><br />2. Chciałabym, aby każde żyjące stworzenie na ziemi nigdy nie odczuwało spożywczego głodu i pragnienia(w związku z tym piersi oraz narządy przeznaczone wyłącznie do przetwarzania pokarmu zniknęłyby z organizmu(czyli nie zęby krtań i język ponieważ dzięki nim możemy mówić) nie powodując żadnych zagrażających życiu uszkodzeń, żaden organizm nie wydalałby także odchodów). Innymi słowy: Aby jedno stworzenie nie miało ani chęci ani potrzeby fizycznie pożywić się drugim. Aby do przeżycia(w takiej samej jak do tej pory średniej gatunkowej czasu życia) wystarczył nam tylko taki skład powietrza, taka temperatura i taka ilość i rodzaj miejsca, jakich potrzebowaliśmy dotychczas i których od dzisiaj nigdy by nam już nie brakowało, ponieważ każde stworzenie na Ziemi rozmnażałoby się odpowiednio do tych wymagań.<br /><br />3. Chciałabym, aby każdy człowiek z planety Ziemia posiadał zarówno męskie jak i żeńskie organy płciowe(mocz byłby oddawany tylko za pomocą męskich). [Uważam, że tak byłoby sprawiedliwie, ponieważ każdy człowiek mógłby odczuwać zarówno jedno jak i drugie podczas stosunków płciowych, zarówno rodzić dzieci jak i je stwarzać. Uważam, że spowodowałoby to zwiększenie empatii między ludźmi oraz zlikwidowało strasznie wnerwiające mnie zasady, że niektóre rzeczy są przeznaczone dla chłopaków a inne dla dziewczyn, no ludzie -.- Jeżeli coś nie jest zabronione przez prawo, to każdy ma do tego prawo. I powinniśmy to tolerować i nie wyśmiewać się z tego, co nie jest przez niezabronione. Chłopacy mają prawo jeździć na różowych hulajnogach, nosić sukienki, być niżsi od dziewczyn w parze, bawić się lalkami, uciekać przed niebezpieczeństwem, rysować kwiatki i motylki, szyć ubrania, płakać na forum, całować drugiego chłopaka w policzek na powitanie, zakładać nogę na nogę itp., a dziewczyny mogą naprawiać samochody, spawać, dawać chłopakom kwiatki i całusy w rękę na powitanie, bronić chłopaków przed niebezpieczeństwem, jeździć na motorach i deskorolkach, siedzieć w rozkroku, przepuszczać mężczyzn przy wejściu do drzwi itp. Wnerwia mnie też strasznie zasada że niby chłopacy mają prawo się bardziej brudzić, albo że dziewczyny mogą bez usprawiedliwienia wziąć numer telefonu od chłopaka a chłopak od dziewczyny to już nie, lol. Każdy bez względu na wiek może robić to co(zapewne także we mnie) uważacie za dziecinne(jeśli nie łamie praw człowieka, zwierząt ani prawa państwowego). Nienawidzę gdy ludzie(a często to są rodzice) mówią innym(często dzieciom) co jest przeznaczone do ich płci i wieku(moim zdaniem to wyznaczanie niepotrzebnych granic i barier, ponieważ każdy ma prawo wyboru. A jeżeli chcą wychować porządnego obywatela to powinni go nauczyć przede wszystkim przestrzegania tych trzech praw o których wcześniej wspominałam oraz wpoić zasady empatii oraz tolerancji(której często z winy rodziców niestety dzieciom brakuje)) I długo możnaby tak wymieniać&#8230;]<br /><br />I jeszcze jakby się dało czwarte i piąte...<br /><br />4. Chciałabym, aby każdy człowiek w wszechświecie przez cały okres czasu swojego życia posiadał najwyższy możliwy i bezpieczny(niedziałający negatywnie na jego ciało i umysł) poziom(u każdego człowieka indywidualny) endorfin w organizmie.<br /><br />5. Chciałabym aby wszystkie organizmy żywe potrafiły porozumiewać się w myślach.<br /><br />Zawsze niezmiernie irytowała mnie bajka pt. &quot;złota rybka&#8221;, ponieważ nie chcenie niczego jest moim zdaniem równie głupie, co chcenie wszystkiego dobrego dla siebie lub wszystkiego złego dla ludzi, których nie darzymy sympatią. Czasem warto nie być egoistą i zastanowić się nad tym, co byłoby dobre dla całej naszej planety, dla wszystkich nie tylko ludzi, ale także zwierząt i innych organizmów. Poza tym, materialność jest krótkotrwała. Wiele ludzi mówi że dzieci są nietolerancyjne, ja już nawet jako dziecko potrafiłam być tolerancyjna. Nie ukrywam, że które rzeczy mnie dziwiły ale bardzo rzadko przeobrażało się to w obrażanie innych osób-próbowałam to raczej zrozumieć, poza tym moimi najlepszymi koleżankami w podstawówce były dwie dziewczyny-jedna najbogatsza z całej klasy a druga najbiedniejsza. Odkąd zaczęłam pisać trzymam niewłaściwie wszelkie sprzęty pisarskie(długopisy, ołówki, kredki) w ręce(ściskam je za mocno całą dłonią), ale mimo to zdecydowanie wolę pisać niż mówić, ponieważ pisząc mam więcej czasu do zastanowienia się nad słowami, które mówiąc czasami nie są takie jakbym tego rzeczywiście chciała. Z tego względu wolę także pisać esemesy niż dzwonić. Często brudzę się przy jedzeniu i jestem cała w okruszkach i innych klejących się do ubrań rzeczach. :l Lubię bawić się w różne zabawy &quot;dla dzieci&quot; np. robić przewroty na materacach/trawie lub z górki po śniegu, przeżuty na drążkach/w wodzie, zjeżdżać na sankach po śniegu, chodzić po drzewach, skakać na trampolinie lub przez kozła, grać w różne gry planszowe i twistera, huśtać się na huśtawkach, zjeżdżać na zjeżdżalniach, bawić się w ciuciubabkę lub chowanego, kolorować itp., przez co(oraz to że lubię oglądać kreskówki) jestem często wyśmiewana przez społeczeństwo lub uważana za jakąś psycholkę. No cóż, ja jestem świadoma, że czyniąc takie rzeczy nic złego względem prawa nie robię(wkurza mnie, co najmniej 90% zasad Savoir-vivre oraz większość tradycji, ponieważ moim zdaniem to stawianie ludziom niepotrzebnych barier tam gdzie powinni mieć wolne pole do manewru), a skoro sprawia mi to przyjemność to nie widzę przeszkód bym robiła to dalej, a jeśli w takich momentach ktoś się ze mnie śmieje lub uważa za nienormalną to już moim zdaniem świadczy tylko o jego głupocie i złym wychowaniu przez rodziców. Nie lubię się tylko bawić się w gonianego, ponieważ bieganie za bardzo mnie męczy. :l Często ludzie wspominają z uśmiechem na twarzy czasy w których byli młodsi i tęsknią za tymi czasami. Ludzie! Po co wam kolejne tęsknoty? Możecie je zrealizować w każdej chwili, nie bójcie się tego co pomyślą o was inni. Ja osobiście podziwiam każdą osobę która w taki sposób się zachowała, ponieważ według mnie to wyczyn godny odwagi, a jak miło patrzeć ile wam daje dzięki temu radości. Irytuję mnie to że ludzie postanowili niektórym zwierzętom i roślinom przypiąć łatkę &#8222;pasożyt&#8221; tylko dlatego że żyje w taki sposób, który utrudnia życie ludzi. Ludzie, a jesteście w stanie zrozumieć dla ilu zwierząt MY jesteśmy pasożytami? Każdy musi gdzieś żyć i coś jeść by przeżyć, taki niesprawiedliwy jest już ten świat. Zdecydowanie nie jestem za usypianiem zwierząt przed śmiercią, skoro jakiś zwierzak jest częścią naszej rodziny to pozwólmy mu naturalnie umrzeć, będąc przy nim aż do ostatnich chwil jego życia, tak samo jak zrobilibyśmy to z człowiekiem. Wiem, że przedłużymy przez to jego cierpienie, ale życie także, a życie moim zdaniem jest ważniejsze od braku cierpienia. Pewnie mam takie poglądy dlatego iż bez względu w jakim stanie fizycznym bym była-chciałabym żyć. Ponieważ nie boję się umierania(bólu, smrodu, braku samodzielności itd.) tylko śmierci, tego że kiedyś zniknę i mnie nie będzie, strasznie się tego boję, może właśnie dlatego tak bardzo interesuje się życiem po śmierci, chociaż czasami nawet mnie ciężko w nie uwierzyć. :c Najbardziej w relacjach międzyludzkich boję się: mówić o sobie(to chyba nic dziwnego skoro tak bardzo się od was różnię), przywiązywać się do ludzi, dostawać od innych opinie na mój temat-negatywne lub niezgodne z tym co ja o sobie sądzę, patrzeć ludziom w oczy a także być sobą.Moją ulubioną porą roku jest wiosna. Zawsze w okresie jej trwania czuję się o wiele lepiej, często śpiewam z radości i miewam dni, w których od tak dostaję stany euforyczne. *O* Kiedyś bardzo kochałam lasy i naturę, ale od jakiegoś czasu fakt, iż aby przeżyć na tym świecie musimy się nawzajem(zarówno psychicznie jak i fizycznie) niszczyć, zjadać i unicestwiać aby przeżyć, wzbudza we mnie przede wszystkim odrazę do miejsca, w którym żyję. Lubię oglądać filmy, szczególnie animowane a jeżeli nie animowane to najbardziej przepadam za sciene-fiction[w nawiasach podam(jak wyżej przy kreskówkach) imiona moich ulubionych bohaterów]: Mój brat niedźwiedź(Koda), Król lew 2(Kiara), Zakochany kundel 2(Chaps), wszystkie filmy z Stitchem(Lilo), Mustang z dzikiej doliny, Ratunku jestem rybką, Gdzie jest nemo(Nemo), Legendy sowiego królestwa-strażnicy Ga'Hoole(Soren), wszystkie filmy z Balto(Balto), Tarzan 1 i 2(Tarzan), Rudolf(Rudolf), Piorun(Piorun), wszystkie filmy z Harrym Potterem(Luna), wszystkie części Opowieści z Narni(Łucja), wszystkie części Spidermana(Spiderman), Avatar-ostatni władca wiatru(Aang), SuckerPunch(Babydoll), Przyczajony tygrys ukryty smok, Lisiczka, Moja dziewczyna 2, Wyspy piratów, Most do terabithii, odwróceni zakochani, Kubuś Puchatek i Hefalumpy(Maleństwo) i na pewno wiele innych, o których w trakcie pisania tego opisu zapomniałam. Lubię także oglądać horrory o duchach których panicznie się boję. Jedyną mangą, którą czytam jest Pokemon Specjal, a moją ulubioną bohaterką w niej-Yellow. Kocham: pizzę własnej roboty *o*, śpiewać(pomimo tego, że nie umiem śpiewać xD) oraz słuchać motywujących do działania, patetycznych, zdecydowanie nie sarkastycznych piosenek, z rymującymi się słowami i mądrym przesłaniem i bardzo wysoką wyrazistością takich emocji jak złość(często bunt), smutek(gdy ktoś śpiewa tak jakby zaraz miał się rozpłakać) i radość(euforia, ekstaza) w słowach oraz płynnym i długim wyciąganiem samogłosek [głosy wydawane przez ludzi są dla mnie przy słuchaniu muzyki milion razy ważniejsze i cenniejsze od dźwięków instrumentów(zapewne dlatego jestem bardzo wybredna co do barwy i tonu głosu w piosenkach), nawet moich ulubionych-takich jak gitara, cymbałki, gwizdki i perkusja]. Dźwięki elektroniczne w muzyce też mi się często podobają, choć co do basów to zdecydowanie za nimi nie przepadam. (Ps. Nie mam nic do Biebera chociaż nie słucham zbyt wiele jego piosenek, One Direction dosyć lubię, a Tatu uwielbiam. Nie cierpię takich piosenek jak: Ona Tańczy dla mnie, Gangnam style).Ludzie często biorą mnie za zwykłego pożeracza wszystkich piosenek do tańczenia, tych które lecą w radiu i które są po prostu na topie, ale każdy kto tak sądzi nawet nie wie w jak wielkim błędzie jest, ponieważ bardzo trudno sprostać moim wymaganiom. Jeżeli chodzi o język słów to najczęściej słucham utworów: angielskich, polskich, włoskich i japońskich. Choć język nie ma dla mnie prawie żadnego znaczenia przy ocenianiu piosenek (tylko niemiecki głos przeważnie mnie irytuje, poza Schnuffelem). Dodatkowo pomimo tego, iż piosenek, które od chwili narodzin polubiłam pewnie nie będzie więcej niż 500(jak już mówiłam bardzo trudno trafić w mój gust) to na tyle uwielbiam ich słuchać, że po wyjściu z domu bez słuchawek czuje się niczym bez ręki przy klawiaturze. :l No i jak widzicie mojego gustu nie da się opisać jednym słowem lub gatunkiem dlatego musiałam się rozpisać. Większość ludzi nie potrafi zrozumieć na czym polega mój gust muzyczny, no bo nie oszukujmy się, jest on dość skomplikowany. Ja też długo nie potrafiłam go innym opisać, teraz chyba w miarę umiem, choć nadal nie rozumiem na czym polega to że w jednej barwie głosu się zakochuje a innej nie cierpię, może kiedyś do tego dojdę. A oto lista tych, które lubię najbardziej(kolejność przypadkowa):<br /><br />Skillet - Awake and Alive<br />Skillet - Whispers in the dark<br />Three days grace - Time of dying<br />Shaman King - Northen Lights<br />Helena paparizou - Mambo<br />Digimon Days - Aijou to Nichijou<br />Caramell - Explodera<br />Simple plan - Welcome to my life<br />Skillet - Monster<br />Michał Wiśniewski - Mam już dość<br />Michał Wiśniewski - Ci wielcy<br />Arka Noego - Na drugi brzeg<br />Arka Noego - Nie lękaj się<br />Soul eater - Resonance<br />DigimonXros Wars - Never give up!<br />Digimon Tamers - Slash!<br />Pokemon Advance - Spurt!<br />Pokemon Master Quest - opening<br />Three days grace - Riot<br />Simple Plan - Me against the world<br />Cascada - Everytime we touch<br />Caramell - Caramelldansen<br />Schnuffel - Mir is kalt<br />Schnuffel - Kuschel song<br />Schnuffel - Superhaschen<br />GiorgoVanni e Cristina D'Avena - Pokemon Chronicles<br />NarutoShippuuden - Hero's come back full<br />Shaman King - Oversoul<br />Pokemon - TewoTsunagou<br />Angel with a Shotgun - Nightcore<br />AvrilLavigne - When You're Gone<br />Miz - In The Sky(wersjaoryginalnaiangielska)<br />Ewelina Lisowska - W stronę słońca<br />Ich Troje - KeineGrenzen (Żadnych Granic) <br />Hamtaro - Prova a dire Tigro e Tigra<br />Varius Manx - PocałujNoc<br />Britney Spears - You drive me crazy <br />Schnuffel - PiepPiep / Beep Beep<br />Schnuffel - Doo Bee Doo Bee Doo / DubiDubi Du<br />Digimon Tamers - The Biggest Dreamer <br />Digimon Tamers - One Vision (Matrix Evolution) <br />Marion Ravn-We are W.I.T.C.H.<br />Digimon Tamers - My tomorrow<br />Story Of The Year - Wake up<br />Belinda Carlisle - Heaven is a place on Earth<br />Nickelback - If Everyone Cared<br />Nightwish - The escapist<br />Nickelback - If today was your last day<br />Skillet - Hero<br />Simon Curtis - Superhero<br />Owl City - To the sky<br />Shayne Ward - Gotta be somebody<br />Bleach - Change<br />Fairy Tail - Towa nakizuna<br />Superchick - Hey Hey<br />MiniMoni - Minihamuzunakekkon<br />30 seconds to mars - A call to arms<br />Janelle - Amazing<br />Tatu - Not gonna get us<br />Hilary Duff - Fly<br />Three days grace - Break<br />Tatu - All about us<br />Evanescence - Bring me to Life<br />Hilary Duff - Someone watching over me<br />A-teens - Floorfiller<br />Britney Spears - Stronger<br />Katy Perry - Firework<br />Bon Jovi - It's My Life<br />Digimon - Butterfly<br />AvrilLavigne - Runaway<br />Pokemon - Sakura go round<br />Owl City - Good Time<br />Jump 5 - Spinning around<br />Pokemon - The Greatest Everyday<br />Jump 5 - Dreaming in color<br />Cristina D'Avena&GiorgoVanni - Pokemon battle advance<br />A-teens - Upside down<br />Caramell - Vadheter du<br />Camp Rock - Play my music<br />Simple plan - Jump<br />Simple plan - Grow up<br />Toybox - Eeniemeeniemineymo<br />Cascada - Perfect Day<br />Digimon Tamers - CuluCuluCulumon<br />Hamtaro - Sigla Ham Ham Friends<br />EXO-K - MAMA<br />Celine Dion - I'm alive<br />Beverlyhills- Chihuahua<br />Pokemon-PokettariMonsutari<br />Taylor swift-Haunted<br />Mite mite kochichi-Pokemon<br />No Doubt - Don't Speak<br />Bajm- Biała armia<br />Sing Na Na Na - Hinoi Team<br /><br />Za to moją najśmieszniejszą piosenką jest: Lucky Star-Cha-la-Head-Cha-la. Nienawidzę rasizmu, remixów piosenek, gdy ktoś szybko i bezemocjonalnie coś mówi(zazwyczaj prawie nic wtedy nie rozumiem), oceniania gier piosenek i ogólnie wszystkiego po tym jak bardzo są popularne(bo to tak jakby rezygnować z własnego gustu dla innych, co nie uważam zdecydowanie za dobre), myślenia iż stereotypy i uprzedzenia są przeważnie rzeczywistością, kiedy ktoś jest zły na swoich kumpli za to że z nim nie zostali tylko poszli do domu(poza sytuacjami w których bliskość innych jest nam naprawdę potrzebna), niecierpię tego oficjalnego słowa &#8222;pozdrawiam&#8221; na końcu wiadomości które nie zostaną od razu przeczytane, gdy rodzice zabraniają dzieciom oglądać kreskówek które tylko od kogoś usłyszeli że źle na nich wpływają(nie rozumiem np. jak można pozwalać dziecku oglądać Karolka a Pokemony uważać za dzieło szatana, lol) zamiast samemu to sprawdzić, gdy rodzice bałaganią dzieciom w pokoju za kare że nie posprzątali, oceniania ludzi po czymś innym niż czyny i charakter, brak chęci zgłaszania na policję pobicia kradzieży niszczenia mienia lub gwałtu, naruszania przestrzeni osobistej(dotykania każdego komu się to nie podoba(w tym mnie) w miejsca intymne typu piersi, tyłek, usta, nawet jeśli tylko przez ubrania), nienawidzę uogólniania(typu że, wszyscy dorośli to egoiści, że tylko w latach 90 były fajne piosenki(założę się że każdy kto tak mówi znalazłby po co najmniej jednej produkcji piosenki od roku 2000 która mu się spodoba), że wszystkie dzieci są nietolerancyjne, wszyscy nauczyciele po 50 są wredni, wszyscy policjanci to lenie itp. Ogólnie nie nienawidzę słów wszystkie/wszystko/wszyscy Albo że czuję się jak dziecko lub starzec(ponieważ jest to bardzo niesprawiedliwe, gdyż każdy człowiek jest indywidualny, a jak już pisałam wcześniej, po wieku nie powinno się innych oceniać)), słowa musisz(ponieważ nic nikt nie musi, każdy ma prawo ponosić odpowiedzialność nawet za te zabronione przez państwo czyny),pielenia(nawet wyrywając roślinę często jest mi smutno z tego powodu, że zabieram jej życie. Wiem, że rośliny nie odczuwają bólu fizycznego, ale jestem pewna, że odczuwają ból psychiczny, a już na pewno w momencie, gdy ktoś zabiera im życie), wolnego chodzenia(w każdym miejscu chodzę takim samym tempem bez znaczenia czy jest to chodnik czy hala sklepowa. I nie widzę w tym nic dziwnego, ponieważ pomimo tego, że dochodzę do czegoś szybko, zazwyczaj potrzebuje dużo czasu, aby się nad tym zastanowić. Wiec podsumowując-moje wybory nadrabiam moim chodem-ale zbyt szybko też chodzić nie lubię, najlepiej tak między 3km/h a 5km/h &lt;dowiedziałam się ćwicząc kiedyś na bieżni xD) siatkówki, koszykówki i większości sportowych gier drużynowych, polityki(chociaż chodzę na wybory po wcześniejszym zapoznaniu się w intrenecie z opisami ludzi na których można zagłosować) i nie wiem, czemu ale strasznie przeraża mnie, gdy dowiem się, że komuś odcięli język, sutki lub palce od rąk albo wybili oko, o wiele bardziej od raka, złamania kręgosłupa albo amputacji całej nogi lub ręki, nie wiem, czemu tak mam. :l Bardzo rzadko chodzę na siłownie ale jak już pójdę to o wiele bardziej wolę ćwiczyć na tych sprzętach z których najczęściej korzystają chłopacy, a z tych na których najczęściej ćwiczą dziewczyny-niezabardzo, szczególnie nienawidzę takiej jednej maszyny na uda, nie wiem jak ona się nazywa ale dziewczyny się na nią zawsze rzucają. Moimi ulubionymi zwierzętami są wszystkie(w szczególności śpiewające)ptaki (dosłownie serce mi się raduje gdy widzę ptaki w locie, potrafię wczuć się w ruchy ich skrzydeł tak iż mam wrażenie jakbym i ja leciała) oraz latające wiewiórki-Glaucomys i Pteromys(Chociaż zwyczajne nadrzewne&nbsp; wiewiórki też lubię).Moim ulubionym kształtem jest chyba trójwymiarowa szpiczasta gwiazdka, a kwiatkiem orlik błękitny oraz fiołki rogate wing.&nbsp; Jestem STRASZNIE wrażliwa na ból, zarówno fizyczny jak i psychiczny. Mam strasznie brzydkie pismo(i bardzo wolno piszę). Zbieram pióra ptaków, muszelki(gdy jestem nad morzem) i jesienne liście(szczególnie klonowe). Wierzę w ogromną siłę genów(przekazywania charakteru w genach). Staram się nie używać słów &#8222;dobrze&#8221; i &#8222;źle&#8221; ponieważ dla każdego znaczą one cos innego. Irytują mnie księża którzy nie chcą udzielać sakramentu małżeństwa przez sam fakt, że para przed ślubem ze sobą spała lub mieszkała, wiem że księża starają się przestrzegać ślubów czystości, ale takie myślenie że jak dziewczyna z chłopakiem mieszka albo śpi to od razu też się z nim kopuluje, jest strasznie niesprawiedliwe. Pragnę się wyprowadzić(najchętniej do jakiegoś kraju, w którym przez cały rok panuje wiosna, na przykład Irlandii *_*) wraz z rodziną z Polski, ponieważ mam dosyć biedy, która tu panuje. Najczęściej śpię zwijając się w kłębek i przytulając do jakiejś poduszki(którą także lubię ocieplać sobie brzuszek) lub pluszaka. W moim pokoju znajduje się bardzo dużo pluszaków, figurek i naklejek z różnymi postaciami kreskówek, które lubię(najwięcej Pokemonów). Mam słabą motywację do nauki, co odbijało się na moich niezbyt korzystnych ocenach. Historię uważam za najnudniejszy przedmiot-ludzie powinni żyć teraźniejszością i przyszłością a nie przeszłością, geografia fizyka i chemia to też masakra, al. I tak najgorsze ze wszystkiego są przedmioty przygotowujące do zawodu technik-handlowiec&#8230;jezusmaria, jak sobie przypomnę ekonomię lub rachunkowość to aż mi włosy dęba stają, nie wiem jakim cudem wytrzymałam tam przez 4 lata, i tak nie przystąpiłam do egzaminu zawodowego. Jestem wegetarianką, zawsze lubiłam jeść mięso, ale niechęć do odbierania innym życia, (czyli systemu, w jaki funkcjonuje ten świat) oraz chęć rozwoju duchowego(ci, którzy także interesują się ezoteryką zrozumieją) spowodowała moje przejście na taki styl życia. Chociaż mam kotka na którego zdrowiu mi zależy dlatego karmie go mięsem. Wnerwia mnie strasznie gdy ludzie twierdzą iż ryby nie są zwierzętami(nie kurde, połowa z nich to grzyby a druga to rośliny! -.-) Jestem człowiekiem który nie żywi się śmiercią zwierząt, dlatego żadnych ryb ani owoców morza nie jadam ponieważ to czyste mięso, które powstało przez zabranie życia zwierzęciu. Mleko i wyroby mleczne spożywam, a jeśli chodzi o jajka to w takich państwowych fermach nie ma kogutów=jajka nigdy nie są zapłodnione[ponieważ kury w czasie miesiączki(którą miewają zdecydowanie częściej niż ludzie) także znoszą jajka bez wcześniejszego udziału plemników w ich produkcji]. A na wiosce to różnie, jedna część jajek jest zapłodniona a druga nie, i nie da się stwierdzić czy w jajku znajduje się zarodek kurczaka przez samo patrzenie się na skorupkę jaja)dlatego firmowo&nbsp; nieopieczętowanych jajek nie spożywam. Ale podziwiam ludzi którzy są w stanie prawie nic nie jeść i wgl przez to nie chorować(gdy byłam mała także taka byłam). Kilka wad, które uważam za najgorsze u ludzi to: oschłe i bezemocjonalne witanie się oraz żegnanie(takie zwykłe &quot;pa&quot; albo &quot;nara&quot; potrafi mnie na prawdę zdołować), fałszywość, ustawianie przed rozpoczęciem lub zmienianie po zakończeniu wyników konkursów i głosowań przez jednostki, poprawianie słów które człowiek błędnie wypowiedział/napisał w luźnej rozmowie-pomimo tego iż dana osoba potrafi je zrozumieć(np. ktoś napisał ch zamiast h albo ż zamiast rz) lub się ich domyślić, brak szacunku wobec wolnej woli człowieka(nikt nic nie musi, ponieważ każdy ma prawo ponosić odpowiedzialność nawet za te zabronione przez państwo czyny), teksty typu &#8222;chciałabym mieć takie problemy&#8221;, ponieważ często ludzie nie potrafią zrozumieć że dla każdego co innego jest sytuacją wnerwiającą, stresującą i problemową [a już przeważnie nie potrafią zrozumieć mnie, mnie która nie przejmuje się czekając kilka dni na pozytywny lub negatywny werdykt tego na czym mi zależy, co ma być to będzie, ja przejmuje się najczęściej tym co się dzieje w danej chwili lub zdarzy się w bliskiej przyszłości(kilka do kilkunastu minut)], nie zatrzymywanie się podczas jazdy pojazdem na szosie na której zauważy się jakieś zwierzę (np. psa lub kota) Na prawdę wkurzysz mnie, gdy masz wybór: [a) zwolnić tak, aby nie zrobić krzywdy zwierzęciu b) nie zwalniać i nie przejmować się tym, co może się mu stać] i wybierzesz wersje a, albo po prostu będziesz zabijał, gnębił i drażnił zwierzęta(psy, koty, gołębie, itd...Zabijanie ślimaków też strasznie mnie irytuje, może dlatego że nigdy się ich nie brzydziłam(hodowałam i nosiłam na rękach) w przeciwieństwie do robaków), nienawidzę także traktowania zwierząt jak maszyn do zarabiania pieniędzy, wkurza mnie czyjaś irytacja przez sam fakt że coś do czego byliśmy przyzwyczajeni/przywiązani się zmienia a na drugi plan zrzucanie tego czy jest to zmiana na gorsze czy na lepsze (wnerwiają mnie teksty typu &quot;moje dzieciństwo legło w gruzach&quot;), twierdzenie iż większość ma zwykle rację, brak intymności względem spraw miłosnych a zwłaszcza seksualnych(po prostu szlak mnie trafia gdy na jednej z pierwszych rozmów ktoś mi mówi że chce bym została jego dziewczyną lub prosi mnie o zdjęcie-co moim zdaniem świadczy przeważnie o zbyt płytkim ocenianiu drugiego człowieka), używanie przezwisk oraz sarkazmu wobec ludzi, czasem brak cierpliwości, chrączenie(tzw. sztuczny kaszel) skierowany w kierunku kogoś(najczęściej chyba mnie) w sytuacji gdy słucham, robię lub oglądam coś co według chrączącej osoby jest dziecinnym lub antyspołecznym zachowaniem, wyśmiewanie się z innych a także bezpodstawne negatywne interpretacje czyli: prorokowanie negatywnych myśli intencji oraz zamiarów osoby na podstawie jej słów i pytań które nikogo nie wyśmiewają nie przekazują nikomu jakichkolwiek obraźliwych przezwisk sarkazmu ani braku szacunku wobec wolnej woli(nikt nic nie musi, ponieważ każdy ma prawo ponosić odpowiedzialność nawet za te zabronione przez państwo czyny). Bardzo często jestem źle odbierana przez ludzi, którzy myślą, iż ich atakuje choć wgl nie miałam takiego zamiaru. -_- Nie cierpię także gdy ludzie długo mi nie odpisują chociaż sama często tak postępuję. Milion razy dla mnie ważniejszym problemem jest nieprzestrzeganie praw człowieka i prawa państwowego niż to, że ktoś ma po prostu pecha(nie ma pracy, nie potrafi rozwiązać zadania do szkoły, uczciwie nie wygra konkursu, zamkną mu sklep albo inny budynek przed nosem, nie ma wystarczającej ilości pieniędzy chociaż nikt mu ich nie ukradł itp.), ponieważ jestem człowiekiem, który najbardziej przejmuje się relacjami międzyludzkimi, nie tylko, jeśli chodzi o mnie, ale także o wszystkich otaczających mnie ludzi. I rani mnie strasznie, gdy ktoś ma to po prostu w dupie, bo uważa za normę, (że taka jest rzeczywistość), i nie czuje potrzeby, aby winny został należycie ukarany przez sąd(za karami śmierci zdecydowanie nie jestem, ponieważ każdy ma prawo do życia) za swoje przewinienia, ani współczucia wobec poszkodowanego. Co nie znaczy, że kpie sobie z pecha ludzi, pocieszyć mogę, chociaż nie do końca potrafię to zrozumieć, bo zazwyczaj się takimi rzeczami nie przejmuje. W podstawówce, gimnazjum i technikum byłam mocno sponiewierana, prześladowana i poniżana przez ludzi z klas do których chodziłam(i nie tyko). Zaraz po zaliczeniu matury (chodziłam do technikum handlowego ale nie przystąpiłam do egzaminu zawodowego, żałowałam że nie poszłam do liceum ponieważ to czego musiałam uczyć się w tej szkole było po prostu straszne)poszłam na zaoczne studia na kierunku psychopedagogika(choć już chyba &#8222;prawo&#8221; byłoby dla mnie lepsze ^^&#8221;), ponieważ chciałam zostać pedagogiem w szkole podstawowej(gdy chodziłam do gimnazjum chciałam prowadzić własny sklep). Po roku jednak porzuciłam te chęci, i ten kierunek ponieważ stwierdziłam iż pedagog to nie jest jednak odpowiednie zajęcie dla mnie. Przeniosłam się do innej szkoły, szkoły którą już od dawna miałam na oku, która na samą myśl o niej budziła uśmiech na mojej twarzy a to czego mogę teraz się tam nauczyć stwarza niezwykle silne zainteresowanie z mojej strony. Szkoła którą wybrałam zwie się Studium psychologii psychotronicznej i ku mej uciesze wielki nacisk kładzie na rozwój duchowy. Wiedziałam o tej szkole już od dawna ale&#8230;czemu więc od razu po maturze jej nie wybrałam? Ponieważ najpierw chciałam skończyć prawdziwe studia a nie studium, możliwe iż przyniosło by mi to większe korzyści ale nienawidzę robić i uczyć się tego co mnie nie nudzi i interesuje lub z czym się nie zgadzam(a na psychopedagogice zbyt często tak niestety było). Do tej pory pracowałam w trzech miejscach(fabryka czekolady, roznoszenie ulotek i jako ochrona w supermarkecie) i żaden pracodawca nie był w stanie wytrzymać ze mną dłużej niż 3 miesiące, przez to jakim człowiekiem jestem i zapewne także przez to że nienawidzę niesprawiedliwości. Ludzie w pracy(szczególnie w tej fabryce czekolad) twierdzili że nie rozumiem czym jest praca zespołowa, ale to oni tego nie rozumieli. Nawet poddałam to testowi. Zazwyczaj przy jednej maszynie pracowały 3 osoby, zamienialiśmy się miejscami i co kolejkę jedna osoba potrzebowała pomocy by tam wszystko przygotować do dalszej pracy. W pierwszej kolejce pomogłam jednej i drugiej a one mi nie. W drugiej było tak samo. W trzeciej powiedziałam dość, odmówiłam im pomocy i oczywiście poszły na mnie naskarżyć że to JA nie potrafię funkcjonować w głupie. HAHAH, naprawdę, to jest tak żałosne że aż śmieszne. Wcześniej dwa razy zdarzyło się tak że odmówiłam pomocy dlatego że osoba(jednego dnia jedna, innego druga) obgadując mnie(przy mnie!) z koleżanką obrażała mnie używając przeróżnych przezwisk, a potem wielkie oburzenie z jej strony że nie chce jej pomóc. Także widzicie, zazwyczaj wszyscy chcą żebym była ich ofiarą, i myślą że ja się na to zgodzę, pff. Gdy pracowałam w ulotkach oburzyło mnie to że muszę wyrzucać i odklejać ulotki innych firm które były dla nich konkurencją. Nie robiłam tego ponieważ uznałam że to wredne. A gdy pracowałam w ochronie to też były jaja jak berety. Każdy chciał mnie nauczyć jak pracować i każdy gadał co innego, albo nie mówił wszystkiego a potem wielkie oburzenie z ich strony że ja czegoś nie wiem albo że coś robię źle, haha. Spisałam sobie mnóstwo pytań jak co i kiedy robić źle zamiast mi na nie odpowiedzieć to mnie zwolnili. O! I zwolnili mnie także dlatego że czasem łamałam regulamin gadając z ludźmi którzy pracowali w butikach lub pomagając kasjerkom w tym co nie należało do moich obowiązków. ALE! Jak robił to ktoś kto pracował tam przez kilka lat to zamiast zwrócić mu uwagę nie mówili nic albo się z tego śmiali, no normalnie szlak mnie wtedy trafiał. PRAWA SĄ RÓWNE DLA WSZYSTKICH, a nie że jak ktoś dłużej pracuje to ma większe prawo robić niedozwolone rzeczy, no kurwa, ludzie, ogarnijta się. Albo np. najpierw mi mówili że jak ktoś przez motorolę prosi o klucz do sali to od razu mam mu go dać i nie pytać się czemu, a potem przychodzi pani przewodnicząca i wielce oburzona że nie wiem czemu ten ktoś wziął ten klucz i że nie wiem kto to był, hahaha. Było tego jeszcze trochę, ale nie będę już was zanudzać. Na uczelni WSG, na której kiedyś studiowałam psychopedagogikę również, pomimo tego iż niektóre rzeczy mnie tam ciekawiły, to większość nudziła lub się z nią zdecydowanie nie zgadzałam. Przede wszystkim z tym, że każdy człowiek, w jakimkolwiek gronie osób się znajdzie, powinien dostosowywać się do większości ludzi z owego grona, i jak posłuszny bez własnego zdania pędzony na rzeź baranek naśladować wszystkie zachowania które będą przez nich dobrze odbierane. Większej bzdury w życiu nie słyszałam. To właśnie takie zachowanie najczęściej przyczynia się do obniżenia własnej samooceny, łamania prawa i nietolerancji. Zdecydowanie polecam każdemu mieć w dupie opinie społeczną, ponieważ większość zazwyczaj racji nie ma, a jeżeli będziesz miał tą świadomość że jesteś lepszy od większości ludzi przestaniesz niszczyć własną duszę, tylko po to aby ktoś Cię polubił. Ważne jest aby być sobą, aby lubić samego siebie, aby być prawdziwym człowiekiem. Człowiekiem który nigdy nie zacznie naśladować czegoś, co według niego jest nieodpowiednim zachowaniem. Nie bójcie się odstawać od norm(jeżeli nie są one niczym złym w świetle prawa), możecie to robić, a jeżeli ktoś jest innego zdania to tylko źle świadczy o jego stanie umysłowym. Nie zmieniajcie się dla społeczeństwa, zmieniajcie się dla poprawy własnej samooceny. Nie zgadzam się również z tym iż porady to coś złego, złe jest to że ktoś ma do ciebie pretensje o to że skorzystał z twojej porady która nie wyszła mu na dobre. No ludzie, każdy ma wolną wolę, porada to nie rozkaz, a podsuwanie różnych pomysłów często może pomóc. Tolerancja jest dla mnie wyrazem bliskoznacznym do akceptacji, dlatego każdy z nas powinien rozumieć to że każdy człowiek ma prawo do robienia wszystkiego co nie jest zabronione przez prawo, nawet jeżeli czasem nas to irytuje. Bardzo rzadko przywiązuje się do ludzi i zwierząt(może dlatego zazwyczaj nie przeszkadza mi że kogoś niema w miejscu do którego zobowiązał się przychodzić np. szkoła). Nie zawsze tak było, ale w gruncie rzeczy jestem słabą osobą, bo wystarczyły ze dwie czy trzy sytuacje, w których zostałam zraniona przez moją ufność wobec tego, że ktoś uważa mnie za swoją przyjaciółkę i mnie lubi, bym podświadomie przestała o tym myśleć i koncentrowała się wyłącznie na tym, co ja czuje do innych. Ale mimo to boli mnie strasznie gdy ktoś do kogo się przywiązałam nie przejmuje się wcale tym że zakończyliśmy ze sobą kontakt. I czasem myślę sobie że jestem po prostu idiotką, aby przywiązywać się do kogoś kto ma cię w wielkim poważaniu. A jeśli chodzi o zwierzątka...o wiele mniej przywiązuje się do nich odkąd gdy w wieku 12 lat, umarła moja świnka morska-Mintulka, z którą spędziłam całą podstawówkę. Ale fakt faktem, jestem świadoma, że przez moją niezaradność życiową nie poradziłabym sobie bez mamy w życiu(czasem sobie myślę że fajnie byłoby mieć męża i dzieci ale wiem że nie dałabym rady podołać tym obowiązkom), i istnieje trochę rzeczy materialnych do których jestem przywiązana, ale najbardziej przywiązuje się chyba do tego co sama stworzę(dlatego nawet jak coś mi się nie uda to tego nie niszczę). Czasami popadam w samouwielbienie, ale nie widzę w tym nic złego i denerwuje mnie gdy innym coś w tym nie pasuje. Najbardziej lubię jeść: Pizzę(szczególnie własnej roboty), kluski ziemniaczane z cebulką, chipsy cheetosy serowe(dla większości ludzi one śmierdzą a dla mnie całkiem odwrotnie-mają cudowny zapach *o*) i keczupowe, zapiekanki(te takie na podłużnych bułkach z pieczarkami, no wiecie), toruńskie pierniczki z dżemem, ciasteczka-rurki czekoladowe, jajecznicę z cebulką, tosty z serem, rosół wegetariański, kaszkę manną z sokiem wiśniowym, wegetariańskie zupki chińskie z Vifona, soki 100% szczególnie jabłkowe, frytki z keczupem, gofry z tych starych gofrownic z serduszkami, Frugo czarne żółte zielone i pomarańczowe, czekolada mleczna z chrupkami, wianuszki, wafelki x-plode(strzelające :3), galaretki z cukrem(bez żelatyny) pierogi z twarogiem lub kapustą i grzybami, gruszki, winogrona, ananasy z puszki, śliwki(ale tylko najlepszych gatunków), twaróg z szczypiorkiem, gotowana kapusta i kalafior. Lubię jedzonko mocno posolone, i chociaż obżartusem jestem strasznym, to jeśli chodzi o jedzenie, jestem bardzo wybredna i wiele rzeczy nie zjem jeśli po prostu mi one nie smakują np. majonez, ciemne pieczywo, czosnek, ogórki, buraczki, mak, wiórki kokosowe, sezam, zupa fasolowa i inne. Poza mięsem i produktami z żelatyną będzie tego jeszcze trochę.Czasem bardzo dużo pieniędzy wydaje na jedzenie(zwłaszcza fastudy i słodycze), pomimo tego iż nie mam prawie nic na koncie. Jeżeli chodzi o alkohol pijam go bardzo sporadycznie, ze dwa trzy razy do roku i tylko przez jeden dzień(na pewno nie jestem alkoholiczką, bo gdy dostane kaca to przez najbliższe tygodnie wręcz nie mogę patrzeć na alkohol), ale jak już piję to na maxa i na całego, tak żeby dojść do maksymalnej granicy szczęścia(ale tylko w miejscach w których wiem że nie grozi mi żadne niebezpieczeństwo, czyli na pewno nie dyskoteki- na które i tak nigdy nie chodzę). I ludzie(przeważnie moja rodzina) którzy starają się wtedy te moje szczęście zmniejszyć, którzy uważają że wesoło krzycząc, machając rękami i skacząc-idiotycznie się zachowuje, tak mnie irytują że aż często doprowadzają do płaczu, ponieważ nie potrafią cieszyć się moim szczęściem(ja nie widzę w tym nic złego, a poza tym zawsze wszystko pamiętam). Papierosów nigdy nie paliłam i nie mam zamiaru, to samo z narkotykami. Przedstawię wam teraz moją hierarchię wartości:<br /><br />1.Wiara, Nadzieja<br />2.Marzenia<br />3.Sprawiedliwość(prawidłowa tolerancja, prawidłowe dbanie o zwierzęta, przestrzeganie praw człowieka, praw zwierząt oraz prawa państwowego)<br />4.Miłość(empatia)<br />5.Życie(wolność, przestrzeń, swoboda)<br />6.Rodzina<br />7.Zdrowie<br />8.Zdobywanie wiedzy na interesujące mnie tematy<br />9.Przyjaźń<br />10.Pieniądze<br /><br />Czasami, aby się odprężyć wyobrażam sobie siebie(lub inne stworki i osoby) latającą, skaczącą i wykonującą różne fajne triki, pozbawione większości praw fizyki(najlepiej mi to wychodzi w trakcie jazdy jakimś pojazdem). Często płaczę w trakcie kaszlu i coś leci z mojego prawego oka przy smarkaniu. Nie cierpię takich anime jak: deatchnote, naruto, one piece, fairytail; a także większości komedii, ponieważ wszystko, co mnie otacza odbieram bardzo poważnie, przez co sytuacje w komediach najczęściej przede wszystkim mnie irytują; nigdy nie rozumiałam, co śmieszy ludzi w takich programach jak Śmiechu warte, nie czuje się ani trochę weselsza widząc, że ktoś cierpi, bez względu na to czy dzieje się to realnym świecie czy w tym fikcyjnym. Mam krzywy kręgosłup(lordoza), stuka mi szyja i duży palec od prawej stopy gdy za długo nimi nie ruszam, mam krzywą szczękę(górna część jest trochę bardziej wysunięta do przodu od dolnej), nosze okulary(około -4 +cylindry&nbsp; na każde oko), mam bardzo małe(bo mi się kruszą) zęby(z czego dwa wyrwane), i od kilku lat przestawioną rzepkę w prawym kolanie, przez co gdy kucam lub chodzę po schodach boli mnie kolano. Nigdy nie miałam niczego złamanego ani skręconego i bardzo rzadko się przeziębiam(około 3 razy do roku). Jeśli chodzi o mój wygląd zewnętrzny to dbam o niego tylko w taki sposób, aby pomóc swojemu organizmowi i zdrowiu, a nigdy, aby zaszkodzić. Czyli używam dezodorantów, kremów, odżywek itp., ale tylko z firmy Alterra ponieważ jest to firma która do produkcji kosmetyków nie używa substancji zwierzęcych. Nigdy natomiast nie maluje włosów, paznokci, ani twarzy, nie używam lokówek ani prostownic, nie korzystam z solarium itp. Ale pomimo to moje włosy są straszne, falują się na wszystkie strony świata i gdy nie czeszę ich conajmniej co półgodziny(a czeszę się ze dwa razy na dzień bo więcej mi się nie chce) wyglądam niemal jak czarownica. :l Ludzie często mi dokuczają pytając się czy ja je wgl czesze. -.- Ale mimo to milion razy wolę chodzić w rozpuszczonych włosach niż spiętych (wiele ludzi twierdzi iż w spiętych ładniej wyglądam, ale ja się nie tylko lepiej czuję w rozpuszczonych włosach ale także moim zdaniem gdy mam je rozpuszczone ładniej wyglądają). Wiele razy próbowałam zapuścić moje włosy ale nie chcą mi rosnąć dłuższe nić do ramion, ponieważ strasznie(chyba od urodzenia) mi się łamią. ;C Mam także grzywkę którą sama sobie obcinam, nie lubię chodzić do fryzjera. Mój kolor oczu to ciemnozielony(jak zauważyłam, rzadko spotykany) a waga&#8230;coś około 60kg, choć dawno się nie warzyłam więc nie wiem dokładnie. Ogólnie bardzo rzadko się ważę, jakoś moja waga nie ma dla mnie zbytniego znaczenia.Moje ulubione buty to sandały sportowe(lekkie, nie trzeba tracić czasu na wiązanie bo są na rzep, no i przede wszystkim wygodne), chodzę w nich niemal codziennie od wiosny do jesieni a w czasie Zimy zakładam długie kozaki(takie najlepiej do kolan i oczywiście bez obcasu). Lubię nosić jeansy-dzwony, sukienki i spódniczki(szczególnie rozkloszowane, ponieważ są tak przyjemne jak powiew wiatru)(i gówno mnie obchodzi że uważacie iż nie pasują one do moich sandałków), bolerka wiązane przy szyi, peleryny(takie jak super bohaterowie w kreskówkach), plecaki, wiązane pasy na brzuch w stylu pasów karate, rozkloszowane&nbsp; bluzki, kolorowe skarpetki(tak, do sandałów), materiałowe opaski oraz kokardki do włosów, choć najchętniej chodziłabym z skrzydełkami z piór lub jakiegoś kamienia za uszami, ale niestety nigdzie nie mogę czegoś takiego znaleźć. :C&nbsp; Nienawidzę , nigdy nie nosiłam i nie mam zamiaru nosić: legginsów, butów na obcasie(nie potrafię w nich chodzić i nie mam zamiaru się uczyć, ponieważ&#8230;jeszcze czego, żeby but mi stopę niszczył -_-), bluzek odsłaniających piersi(co do mojego odsłoniętego brzucha nie mam nic przeciwko), zbyt dużej ilości TAKICH SAMYCH wzorków(często kwiatów) na jakiejś części ubrania(lubię nosić rzeczy z dużą ilością wzorków, ale takich, które różnią się od siebie) i torebek(moim zdaniem są niewygodne, a poza tym krzywią kręgosłup). A inni mogą chodzić tak jak im się podoba, choć buty na obcasie i torebki irytują mnie także u innych, przez to, że niszczą ciało człowieka. Kiedyś wgl nie zwracałam uwagi na to czy kolory które na siebie zakładam są do siebie dopasowane, ponieważ najważniejsze dla mnie było to czy dobrze się w czymś czuję, ale kilka lat temu(gdy zaczęłam częściej rysować O.o) zaczęłam to robić. Ale tak czy siak nienawidzę mody, każdy ma prawo chodzić tak jak mu się podoba a nie tak jak ubiera się większość, to samo z urządzaniem domu itp. Dla mnie to po prostu niepotrzebne zasady i granice. Ludzie, jesteśmy wolni! Lepiej być sobą niż zmieniać się tylko po to aby nie odstawać z tłumu lub zaimponować znajomym. Często zakładam nogę na nogę ale inaczej niż większość(sposób większości uważam za niewygodny), ponieważ przedstopie jednej nogi kładę na kolano drugiej. Najczęściej jednak(szczególnie na krzesłach) siedzę w siadzie skrzyżnym lub wyciągam nogi przed siebie(ponieważ tak mi jest wygodnie). Bardzo często irytuję się gdy znaczna mniejszość(lub nikt) nie zgadza się z moim zdaniem(np. uważam iż w Pokemonach nie ma w ogóle przemocy, tatuaże nie kojarzą mi się z niczym negatywnym(czasem tylko wzór lub tematyka jakiegoś tatuaża może mi się nie podobać) a poza tym poglądy, poglądy i jeszcze raz poglądy.)ponieważ zdarza się to dosyć często i napełnia uczuciem samotności, i przeważnie psychicznie nie potrafię tego wytrzymać. Ale milion razy bardziej wolę taki stan od zabijania siebie wewnątrz dla innych. Nie lubię gdy mało bliscy dla mnie ludzie całują mnie w policzek na powitanie, ale co do przytulania nie mam nic przeciwko. Czasami chciałabym kogoś w taki sposób pocieszyć ale często brakuje mi odwagi. &gt;.&lt;Ogólnie mam bardzo mało znajomych w realu(często po prostu nie pasuję do ludzi), a jeśli chodzi o tych których poznałam w internecie-nie potrafię utrzymywać z nimi stałego kontaktu przez moja osobowość, poglądy, charakter, ale w dużej mierze także lenistwo i mój brak motywacji. Jeśli natomiast chodzi o rodzinę-bardzo często irytuje mnie ona tym o czym mówi i jak się zachowuje(np. obgadywanie ludzi z głupich powodów). Często tworzę sobie plany z dokładnym opisem tego co i kiedy chce zrobić. Niestety, zazwyczaj na samych planach się kończy. Wolę zakończyć w porę lub w ogóle nie zaczynać(gdy już kogoś na tyle poznałam, aby stwierdzić, że to bezpieczniejsze rozwiązanie) tematu(np. o moich zainteresowaniach lub poglądach) który może doprowadzić do kłótni, ponieważ cenię sobie pozytywne stosunki między ludźmi, i irytuje mnie strasznie, gdy ludzie w takich momentach nadal pragną drążyć temat. Mam wtedy wrażenie jakby koniecznie chcieli do tej kłótni doprowadzić (przypominam iż mam problem w jej zatrzymaniu, więc mam czego się obawiać). W mówieniu prawdy nie ma niczego złego, ale jeżeli zależy komuś na dobrych stosunkach między ludzkich powinien popracować nad formą jej przekazywania(powinna być jak najłagodniejsza) a także za pomocą empatii, odpuścić sobie wygłaszanie wielu negatywnych opinii, które są bezpośrednio lub pośrednio związane z odbiorcą. Sprawianie komuś bólu(zarówno fizycznego jak i psychicznego) jest tylko i wyłącznie oznaką słabości, choć skłamałabym mówiąc, że nigdy tego nie robię, nikt nie jest idealny, ale ważne jest, aby być świadomym tego, co zrobiło się źle i tego żałować. Podziwiam ludzi za powstrzymywanie swojego egoizmu, ponieważ ja mam trochu z tym problemy...ale to trochę skomplikowane, ponieważ lubię dawać innym prezenty tak samo bardzo jak zabierać innym sprzed nosa wszystko, co dla mnie najlepsze. ^^&quot; Podczas lata śpię pod milutkim polarowym kocykiem, a podczas zimy(oraz przez połowę wiosny i jesieni) dodatkowo w skarpetkach. Najbardziej boję się: ciemności(śpię przez całą noc z zapaloną lampką, chyba że śpię z kimś kogo naprawdę lubię i wiem że mnie pocieszy gdy będę się bała, wtedy mogę wytrzymać bez światła, ale bardzo rzadko śpię z kimś), duchów(zwłaszcza demonów-chociaż nigdy żadnego nie widziałam moja wiara w nie jest zbyt silna, aby przestać się ich bać), owadów(w szczególności tych, które gryzą i żądlą), horrorów o duchach(krwi i zabijania w filmach się nie boję) oraz nagłych ruchów i dźwięków które powodują u mnie lęk(często występują one w filmach ale np. idę sobie chodnikiem jest cicho i nagle zaszczeka pies to tak się przestraszę że aż podskoczę) i zauważyłam iż są one silniejsze niż u większości ludzi, ale trwają na szczęście tylko kilka sekund. :l Burzy się nie boję, uważam że jest fajna. Może i umiem dużo pisać o sobie ale nie oznacza że wiem dużo o otaczającym mnie świecie, ponieważ wolę poznawać samą siebie niż świat w którym żyję. A poznawanie ludzi bardzo często mnie smuci, ponieważ strasznie niewiele jest osób które byłyby chociaż w połowie podobne do mnie. Umiem mrugać tylko za pomocą lewego oka, gwiżdżę dosyć słabo i chciałabym umieć ruszać uszami. xD Segreguje śmieci, posiadam rodzinę, która pod wieloma względami ma źle poukładane w głowie(szczególnie ta część która mieszka na wsi), nigdy nie miałam chłopaka, nie potrafiłabym chyba żyć bez komputera(a zwłaszcza internetu) oraz denerwują mnie dwie emotki, które moim zdaniem świadczą o braku kreatywności i małej znajomości internetu: :) i :( , i to chyba wszystko co na chwile obecną jestem wstanie przedstawić na mój temat. Także widzicie, pomimo tego iż zarówno ilość kasy jak i wykształcenie a nawet umiejętności które nie są związane z relacjami międzyludzkimi, są dla mnie mało istotne przy wyborze partnera mam bardzo dużo wymagań których nie sądzę by ktokolwiek potrafił sprostać(jeśli chodzi o wady sądzę iż potrafiłabym na dłużej żyć u boku tylko z takimi, które także mnie dotyczą, choć jeżeliby któryś z nich by nie miał to oczywiście bardzo bym się ucieszyła. ^^) Dlatego nie ma się co dziwić że jeszcze go nie znalazłam. Na wygląd kogoś z kim miałabym do końca swych dni dzielić swoje życie oczywiście zwracam uwagę, nie tak bym na jego podstawie oceniała charakter, ale jeśli chodzi o chłopców to najbardziej lubię: szczupłych, z długimi ciemnymi włosami i grzywką, i możecie uważać to za dziwne ale zdecydowanie wolę młodszych, i chciałabym aby golili swoje włosy również w tych samych miejscach co dziewczyny. Ale nie, zdecydowanie nie chciałabym mieć dziewczyny, choć co do chłopaka transwestyty nie miałabym nic przeciwko. Aha, koniecznie muszę wam przedstawić jeszcze sposób, w jaki najbardziej lubię komunikować się z innymi. Przede wszystkim musicie wiedzieć, że najważniejsze są dla mnie uczucia, zarówno wasze jak i moje, dlatego staram się unikać jakichkolwiek sprzeczek. A oto moje motto: Jeżeli posiadasz odmienne poglądy i zainteresowania od osoby, z którą rozmawiasz, nie kłam że uważasz tak samo jak ta osoba, ale równocześnie nie mów DLACZEGO uważasz inaczej(innymi słowy-powiedz, że się z czymś nie zgadzasz ale nie mów czemu) wtedy gdy rozmowa zaczyna stwarzać negatywne uczucia u którejś ze stron, lub gdy jedna ze stron ma obawę o to że rozmowa na jakiś temat może je spowodować. Jeżeli komuś to odpowiada to możecie pisać do mnie na gg: 38695779]]></description>
<pubDate>Sobota 26 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Sobota 26 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=71#p71</link>
<guid isPermaLink="false">71@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Podobne pytanie zadaje. :3 Kiedy napiszesz kolejny rozdział?!]]></description>
<pubDate>Âroda 6 Marzec</pubDate>
<comments>Âroda 6 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>08.08.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=70#p70</link>
<guid isPermaLink="false">70@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<blockquote><div class="incqbox"><h4>Okultysta napisał:</h4>O lol, to z tym psem schowanym za bluzom mnie rozwaliło. XDDDD<br /><br />Jak można nie pamiętać smaku nadzienia?! D: W dodatku, że zjadłaś prawie wszystkie. &gt;3</div></blockquote>Niewiem ^^&quot;]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 7 StyczeĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 7 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>10.08.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=69#p69</link>
<guid isPermaLink="false">69@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<blockquote><div class="incqbox"><h4>Okultysta napisał:</h4>Sen pierwszy - śmieszny. xD Drugi - kce wiedzieć... Mam się bać? o0' 3 sen... jezu, o co cho? XD Fajny. XDDD Jak tam moje 15 rodzeństwa? Ale to z pomaganiem... to do mnie podobne. :3 Czwarty sen... XDDDD Też chce mieć takie śmieszne sny. xD Piąty sen... Ja się pojawiłem w każdym? xD W sumie, to... fajnie. XD Masz o wiele lepsze sny, niż ja...</div></blockquote>Na pewno chcesz wiedziec? Bac sie chyba nie musisz...tylko troche dziwnie mi bedzie o tym opowiedziec bo to dosc...osobiste. ^ ^&quot; A skad mam wiedziedz? To nie ze mna oni mieszkaja. xP No widzisz, tak dobrze Cie znam ze nawet w moich snach jestes do siebie podobny. c: (A biorac pod uwage logike moich snow, to chyba zadkosc. XD) Hah, na pewno tez masz wiele smiesznych snow. ;D Num, chyba we wszystkich mych snach tej nocy sie pojawiles. ^u^ Oj, wcale nie, przesz niedawno tez Ci sie snilo ze latasz. ^^]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 7 StyczeĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 7 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>10.08.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=68#p68</link>
<guid isPermaLink="false">68@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Sen pierwszy - śmieszny. xD Drugi - kce wiedzieć... Mam się bać? o0' 3 sen... jezu, o co cho? XD Fajny. XDDD Jak tam moje 15 rodzeństwa? Ale to z pomaganiem... to do mnie podobne. :3 Czwarty sen... XDDDD Też chce mieć takie śmieszne sny. xD Piąty sen... Ja się pojawiłem w każdym? xD W sumie, to... fajnie. XD Masz o wiele lepsze sny, niż ja...]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>08.08.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=67#p67</link>
<guid isPermaLink="false">67@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[O lol, to z tym psem schowanym za bluzom mnie rozwaliło. XDDDD<br /><br />Jak można nie pamiętać smaku nadzienia?! D: W dodatku, że zjadłaś prawie wszystkie. &gt;3]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>10.08.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=66#p66</link>
<guid isPermaLink="false">66@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[1. Znajdowalam sie na jakiejs ulicy, szukajac miejsca w ktorym moj kuzyn Seweryn ma praktyki. Nagle zaczepilo mnie jakies dziecko ktore wiedzialo gdzie jest owe miejsce i mi je pokazalo. :o Niedlugo potem wyszedl z niego Seweryn, ktory za moja prosba zawiozl mnie(razem z tym dzieckiem) do swojej szkoly, na turniej kart Pokemon (*o*). Gdy dojechalismy na miejsce podpisalam jakies papiery w celu rejestracji. Tzn, min. oblepilam liscmi okladke ksiazki i rozwiazalam zadanie ktore znajdowalo sie na jej samym dole i wygladalo jak jakas rymowanka dla dzieci. @_@&quot;<br /><br />2.Tak jakby...obudzilam sie we snie. Za moimi plecami znajdowalo sie mnustwo kregli i...tata Mariki. Zareagowalismy smiechem na jego wypowiedz: &quot;No coz to dziecko robi przeciez ono ciagle gra w kregle!&quot;. O_o Dowiedzialam sie ze pracuje tu jako fotograf i jest to jedyna zecz ktora mu dobrze wychodzi, pomimo tego ze trzesa mu sie rece. O.o Niedaleko znajdowal sie rowniez bar za ktorego lada pracowala tym razem mama Mari. Obok baru stalo mnostwo stolikow z krzeselkami. Oraz tapczan, za ktorym schowal sie ubrany w czapke z daszkiem Dyziek. Po chwili jednak wstal i dosiadl sie do stolika przy ktorym siedzieli juz Mari i jakas dziewczyna ktorej nie znam. Dosiadlam sie do nich rowniez, zaczelismy o czyms rozmawiac. Udalo mi sie rozsmieszyc obie dziewczyny za pomoca tekstu: &quot;To mnie najbardziej w nim smieszy&quot;. O_o Nagle owa dziewczyna zaczela grac nam na gitarze. Nam sie podobalo, ale tacie Mariki(ktory byl w podeszlym wieku i chodzil jak jakas pokraka) chyba niekoniecznie bo zaczal ja ganiac po calym pomieszczeniu w celu wyrzucenia za drzwi. I gdy tak gonilam wzrokiem za ich gonitwa, nagle spostrzeglam ze oparzylam sobie czyms(nie mialam pojecia czym) jedna z mych dloni, a ludzie z ktorymi siedzialam przy stoliku... znikneli. O_o W pierwszej kolejnosci postanowilam poszukac Dyzka i...znalazlam! Po prostu przesiadl sie do innego stolika. xD Podeszlam do niego, zaczelismy o czyms gadac, spytalam czy wie gdzie poszly dziewczyny, ale rowniez tego nie wiedzial. Poszlismy jakims ciemnym korytarzem do malogo pokoiku, ktory po chwili okazal sie byc moim pokojem. Dalsza czesc snu rowniez byla bardzo mila i wystepowal w niej Dyziek ale...nie, nie, nie opisze tego. XD (Chyba ze sam mnie poprosi abym opowiedziala mu o tym na gg ^.^)<br /><br />3. Dyziek pomagal mi w ogrodku przy dbaniu o jakiegos fioletowego kwiatka. *o* Przedewszystkim gladzac jego platki staralismy sie jak najbardziej je rozciagnac. o.o Wlasciwie to staralam sie go z poczatku przekonac ze wcale nie potrzebuje przy tym jego pomocy, ale sie uparl. ^ ^&quot; Po skonczonej pracy bylam mu bardzo wdzieczna za pomoc. ^^ Potem wsiedlismy do traktoru i razem kawalek nim przejechalismy. O.O Na jego rurze wydechowej rosl ten sam fioletowy kwiat ktorego wczesniej pielegnowalismy. Wedlug naszej opini byl to zawilec, ktory tak na prawde w ogole nie byl kwiatem, poniewaz rosnac niszczyl wokol siebie nie tylko chwasty ale takze i inne kwiaty. Przypomnialam sobie rowniez iz w moim domu posiadam jeszcze jedna tego typu ogromna roslinke. o_o Dyziek za to stwierdzil ze &quot;poza jego mieszkaniem nie ma zadnych innych w poblizu&quot;. Dlatego zdziwilam sie, ze nie moze wraz swymi bracmi i siostrami(ktorych razem mial az 15) halasowac wieczorem na podworku. ...Logika moich snow czasem az mnie przeraza. XD Po tej rozmowie wyszlismy z traktoru, wtedy pokazalam mu jakas kartke na ktorej byly napisane wszystkie nazwy wymyslonych Pokemonow Dyzka, zatrodne jednak byly abym je spamietala. ^ ^&quot; Potem poszlismy do jego domu. Gdy znalezlismy sie juz w pokoju Dyzia, postanowilismy pograc razem w jakas gre na gameboya, aby sprawdzic kto jest w niej lepszy. :3<br /><br />4. Pokazywalam na gg Dyzkowi i jeszcze jakiejs dziewczynie opis snu ktorego w rzeczywistosci nie mialam. Pod jego koniec przenioslam sie do niego...gralam tam w jakas gre, moim zadaniem w niej bylo uciekanie przed wydobywajacymi sie z statkow kosmicznych-zielonymi iglami. O_o Nie bylam soba, lecz Misty z Pokemonow a obok mnie krazyl towarzyszacy mi Togetic. Przeszlam do nastepnej rundy ale wyciagnelam skads Topisia i napisalam na gg, ze opisze ja dopiero wtedy gdy ja nagram. O_o&quot;<br /><br />5. Bylam na dworze...podeszlam do jakiejs grupki czterech dziewczyn. Poprosilam jedna z nich aby mi w czyms pomogla, miala na imie Sandra i nie mozna bylo raczej nazwac ja piekna z wygladu...Zaprowadzilam ja do jakiejs budowli. Przeszlismy przez przedsionek wielu korytarzy ktory doprowadzin nas do...mojego kosciola. O_o Sandra sie przestraszyla poniewaz nie widziala go nigdy wczesniej. Obok drzwi do mego kosciola znajdowaly sie rowniez drugie drzwi...do innego kosciola w ktorym trwala masza. Sandra pobiegla od razu do lawki, chociaz wolalam ja, aby na mnie zaczekala. Podeszlam do niej gdy siedziala juz w lawce i nakrzyczalam na nia, ale ona ciagle mnie ignorowala. :\ Nie pamietam co jej powiedzialam, ale juz po chwili wyszlam zirytowana z kosciola a ona...poszla za mna. :3 Powiedziala jednak ze naskarzy komus na mnie i gdzies uciekla. Po drodze do miejsca w ktorym moj sen sie rozpoczal spotkalam Dyzka, ktoremu o wszystkim opowiedzialam. Wachalam sie czy nie pojsc naskarzyc na nia komus wplywowemu jako pierwsza, ale ostatecznie zrezygnowalam. Gdy doszlam do owego zenskiego zgromadzenia posrod nich znajdowala sie rowniez Pinkie z MLP. :o Tym razem ja postanowilam poprosic o pomoc. Przez cala droge do budynku co chwile skakala przy mnie ze szczescia. xD Ogolnie byla strasznie wesola (w przeciwienstwie do tamtej Sandry). Przed wejsciem do budynku natrafilismy na cementowa, dosc stroma gorke pod ktora postanowilismy sie wdrapac. W czasie wspinaczki Pinkie zamienila sie w Apple jack. O_o Bylismy bardzo zgrana para poniewaz nasze ruchy byly niemal symetryczne. *o*<br /><br />Przepraszam za brak polskich liter, ale zepsul mi sie &quot;alt&quot;, a klawiatury ekranowej nie chce mi sie uzywac. :\]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>08.08.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=65#p65</link>
<guid isPermaLink="false">65@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[1. Snilo mi sie ze Tosia(pies ktorego kiedys mialam) mieszkala znowu razem z nami w domu, od mometu gdy...nasza mama przyznala sie, iz przez caly ten czas trzymala ja pod bluzka. O_o<br /><br />2. Razem z moim tatom i dwiema kuzynkami: Marta i Weronika wyruszylismy na jakas wycieczke. Gdy napotkalismy na swej drodze sklep, tata postanowil kupic nam czekoladowe ciasteczka z nadzieniem o smaku...nie pamietam jakim. xD Zatrzymalismy sie wiec[wszyscy(poza Marta na rowerze) szlismy na piechote]. Stwierdzilam ze najlepiej bedzie gdy ja je podziele poniewaz zrobie to sprawiedliwie. Odeszlam z nimi gdzies na bok...i, niestety...podaczas tego calego dzielenia przez przypadek sama skonsumowalam jakies 3/4 z nich... XDDD Dobre byly. *o*<br /><br />Przepraszam za brak polskich liter, ale zepsul mi sie &quot;alt&quot;, a klawiatury ekranowej nie chce mi sie uzywac. :\]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>16.07.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=64#p64</link>
<guid isPermaLink="false">64@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<blockquote><div class="incqbox"><h4>Latiasus napisał:</h4>Jadłabym ;_;</div></blockquote>a kto nie? *-*]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>22.07.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=63#p63</link>
<guid isPermaLink="false">63@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<blockquote><div class="incqbox"><h4>Latiasus napisał:</h4>A wiesz, że Articuno po niemiecku nazywa się Arktos? xD</div></blockquote>Serio? O.o Nie wiedzialam...]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>22.07.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=62#p62</link>
<guid isPermaLink="false">62@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<blockquote><div class="incqbox"><h4>Kanashimi napisał:</h4>Fajny sen xD Też tak lubiem zjeżdżać *w*</div></blockquote>Tez jestes pingwinem? xD]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>16.07.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=61#p61</link>
<guid isPermaLink="false">61@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Jadłabym ;_;]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>25.07.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=60#p60</link>
<guid isPermaLink="false">60@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<blockquote><div class="incqbox"><h4>Kanashimi napisał:</h4>Dziwny sen, nie chciałabym takiego mieć xD Trololololololo~</div></blockquote>No, ale niektore fragmenty byly w nim fajne. C;]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>22.07.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=59#p59</link>
<guid isPermaLink="false">59@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[A wiesz, że Articuno po niemiecku nazywa się Arktos? xD]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>23.07.2012</title>
<link>http://www.wind-shine.pun.pl/viewtopic.php?pid=58#p58</link>
<guid isPermaLink="false">58@http://www.wind-shine.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<blockquote><div class="incqbox"><h4>Latiasus napisał:</h4>No co, ludzie chcieli w spokoju żyć, a nagle coś im koło domu lata! Myśleli że Niemcy zaś planują bombardowanie, ale jak zobaczyli, że to jakaś laska to byli zbulwersowani! xDD</div></blockquote>Haha. XD Nejtirakieta~ A wgl to powinni mi byc wdzieczni za dobra nowine. :3]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 StyczeĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
